Ameryka ma swoje wady

30 czerwca 2015, 21:36 · Starek

a Ameryka to złożona sprawa, inne społeczeństwo przeciętny Amerykanin w Polsce czułby większe poczucie bezpieczeństwa(w sensie ekonomicznym) niż u siebie. W ameryce jest zdecydowanie więcej nie uwzględnionych w statystykach bezrobotnych niż w Polsce, Ameryka to nie taki wspaniały kraj jak wielu się wydaje i to rozumiem jeśli o to Ci chodziło, jednak ja mówiłem tylko o zachowaniach patriotycznych że tam to nie jest czymś ocenianym źle 🙂

Korpo w Polsce wygląda trochę inaczej niż w Ameryce

Koncerny zrzeszają wykonawców i wdrażają swoje korpozarządctwo. Cała branża odlewnicza w polsce należy do jednego niemieckiego przedsiębiorstwa, mimo że przedsiębiorstwa między sobą "niby" konkurują wyglądają w środku tak samo i w skład każdego zarządu wchodzi Hans(true story tak sie nazywa typ nie pamiętam nazwiska)

@Pan K:

Zobaczymy oceni się go niedługo.

0 △|▽


    Komentarze (10):


    Józef K
    30 czerwca 2015, 21:41

    Jak chodzi o II RP to bardzo mi się w ogóle podoba film Kawalerowicza "Śmierć prezydenta" - fajnie w ogóle określa tamtą politykę i ten reżyser jest cudowny pod względem merytorycznej dokładności.

    Ja mówię bardziej o inteligencji niż o gospodarce, ale wszystko tam prężnie szło. O gospodarce ja w ogóle wiem raczej niewiele.

    I Wojna Światowa przyspieszyła powstanie Polski, bo gdyby powstanie Polski nie osłabiało Rosji, a zatem Wilson by nie miał w tym interesu, to nie wiadomo czy w ogóle Polska by się podniosła. Podobnie jak wiele współcześnie istniejących państw.

    @Starek:

    Gdzieś widziałem rozpiskę mediów niemieckich w Polsce, chyba na niezaleznej, wszystkie konkurencyjne radia i prasa polska to jedno niemieckie korpo 😝. Nie mówiąc o produktach w stylu proszków do prania, bo to chyba ani jeden nie jest polski. Łatwiej sprzedać i zostać podwykonawcą, chlip.

    0 △|▽


      Hepatoil
      30 czerwca 2015, 21:48

      Gdyby nie my bolszewizm zalałby europę. Ale trzeba przyznać, że musieli też trochę rozproszyć siły. I gdyby się im udało, to trochę zachód by miał kłopotów. Wygrałby pewnie, ale ponowna mobilizacja wnerwiła by społeczeństwo i nie byłaby łatwa. Spory wysiłek.

      Warto pamiętać, że wartość bojowa jednostek armii czerwonej była niska.

      Obszar Polski w czasie I WŚ po prostu rozkradziono, całe fabryki.

      0 △|▽


        Józef K
        30 czerwca 2015, 21:53

        Fabryki i tak w większości nie należały do Polaków. Może nie tak do końca dzięki Polakom, ale zdecydowanie zwycięstwo w wojnie zatrzymało przynajmniej militarną ekspansję. Należy pamiętać jednak, że ideologicznie, to trockiści nawet we Francji radzili sobie całkiem nieźle, powołując się na porównania rewolucji październikowej do rewolucji francuskiej. O IWŚ mogę akurat wiele powiedzieć, bo na ten temat sporo czytałem, ale nie o tej godzinie, nie w dzień roboczy, nie w internecie. Zresztą nie widzę tematu zaczepnego, bo się rozbiło, problem jest zbyt płynny, a o takich nie chce mi się rozmawiać.

        0 △|▽


          Hepatoil
          30 czerwca 2015, 21:55

          nie należały do polaków i co z tego?

          każdy na naszym miejscu miałby to gdzieś

          i próbowałby zapobiec temu

          0 △|▽


            Józef K
            30 czerwca 2015, 22:01

            Ale w jaki sposób i kto miałby temu zapobiegać? Tereny polskie były przecięte linią frontu pomiędzy dwoma wrogimi armiami a Polacy byli częścią różnych armii. Kto miał o to dbać i w jaki sposób? Zresztą im mniej było tu zdatnych fabryk, tym mniej biznesu mieli zaborcy w tych terenach. Chyba, że Polacy mieliby wywalczyć sobie wolność tak jak Kuba.

            _

            0 △|▽


              Hepatoil
              30 czerwca 2015, 22:06

              Sabotaż? Blokada? Trochę patriotyzmu, odwołania się do więzów lokalnych, narodowych? Mieliśmy jakieś przeczucia, że nadchodzi kres cudzemu panowaniu

              i nikt nie pomyślał, że zostajemy z niczym

              @up

              powinniśmy kierować się w tamtym chaosie polityką faktów dokonanych i tyle

              0 △|▽


                Józef K
                30 czerwca 2015, 22:07

                Obawiam się, że nie rozumiem o czym piszesz.

                Dobra, zaczynam łapać. Strasznie topornie wyjaśniasz swoje myśli albo ja jestem zbyt głupi.

                Nie wiem czy Polakom w większości zmilitaryzowanym wbrew woli i przerażonych wojną, chciało się myśleć, że jak to wszystko się skończy to warto by było, żeby niemieckie fabryki się zachowały, bo przydadzą się nam w odrodzonej po 123 latach Polsce. Raczej nie, raczej tak nie było i nie mogło być.

                0 △|▽


                  Hepatoil
                  30 czerwca 2015, 22:09

                  nie powiesz mi, że nie byliśmy w stanie się jako tako zorganizować

                  0 △|▽


                    Józef K
                    30 czerwca 2015, 22:11

                    Może jakbyśmy byli neutralnym obszarem w trakcie wojny, ale nie byliśmy. Takie działania były a) niemożliwe do wykonania w terenie zmilitaryzowanym b) zupełnie bezsensowne c) całkowicie nie do pomyślenia w tych latach.

                    0 △|▽


                      Hepatoil
                      30 czerwca 2015, 22:15

                      dziwne. Dawaliśmy robić ze sobą to co się komu podobało. Nawet jak na warunki wojenne to dziwne.

                      0 △|▽