Sens istnienia NFZ

14 maja 2013, 16:53 · Mateusiak

Cześć 🙂

Jaki jest sens istnienia NFZ'tu skoro trzeba czekać 3 miesiące na zbadanie , trzeba czekać w bardzo strasznym kolejkach , prawie na rzadkie choroby nie ma refundacji , albo jest ale trzeba czekać 6lat jak na protezy.

Co o tym myślicie ?

0 △|▽


    Komentarze (8):


    Cham Arkadiusz
    14 maja 2013, 16:57

    Jak jesteś zdrowy i masz 100% pewności, że nic Ci nie będzie, to bez sensu. Ale jak masz np. jakąś chorobę i musisz zwrócić szpitalowi 100tys, bo nie masz ubezpieczenia, to płaczesz, że kasy nie ma. Sens jest, ale nie w obecnym systemie. Źle po prostu funkcjonuje i dlatego. Kolejki, chcesz wiedzieć dlaczego? 1. Brak specjalistów, bo wyjeżdżają. (więcej dostaną za granicą)

    2. Ludzie dzwonią do kilku lekarzy, aby zamówić kolejkę, a potem nie przychodzą. Lekarz popija herbatkę, kasa wpada i trzeba czekać. W Niemczech ponoć są kary za niezjawienie się na wizytę lub nie odwołanie jej.

    0 △|▽


      Starek
      14 maja 2013, 17:05

      Sens jest. Problem nie leży w istnieniu NFZ a jego funkcjonowaniu. Jeśli chcieli byśmy się pozbyć NFS trzeba by większej konkurencji w sferze farmaceutycznej która wymuszała by niższe ceny podobnie z usługami lekarskimi, jednak to potrzeba by mocnej reformy ustrojowej.

      0 △|▽


        Bilansista
        14 maja 2013, 21:55

        Powiem tak, moja mama jest chora na małopłytkowość, dwa miesiące temu trafiła do szpitala w naszej małej miejscowości, ok. Ale nie zrobili mamie badań moczu, nie przyszedł do niej specjalista laryngologii a powinien być bo mama ma infekcje w głowie (zatoki itp.) przez co spadają jej te płytki,a jeżeli spadają jej, dostaje drgawek, mdleje, gorączkuje. Poleżała tydzień i wypuścili ją i kazali do warszawy jechać do szpitala MSWIA. Miała skierowanie na oddział bo nie było za wesoło, a oni dali aby leki i puścili. Uważam, że to nie jest wina NFZ, a tych ludzi którzy pracują w szpitalach itp. zamiast zająć się dokładnie daną osobą, danym schorzeniem tak jak jest to w serialu "Szpital" to oni po prostu lekceważą. Potem ludzie się dziwią, że jest taki niż. ;x

        0 △|▽


          Lucozadde
          14 maja 2013, 22:38

          Dla mnie to jest po prostu chore ludzie z Polski czekają na badania aż kilka lat czy to jest normalne? Ostatnio było coś w telewizji o tym właśnie, że na coś tam czeka się po pare lat. To jest dla mnie nie wyobrażalne ludzie są chorzy na ciężka chorobe i co ? Mają czekać kilka lat? Nie ma po prostu szans, że dożyją w innych krajach czegoś takiego nie ma przykład Niemcy czy też Irlandia tam takich przypadków nie ma w ogóle tam innaczej jest lepiej jak dla mnie.Tutaj trzeba się zapisać do prywatnego lekarza bo innaczej to nie pociągniesz.Podam swój przykład musiałem zrobić badania żeby móc grać żeby grać w lidze siatkarskiej były tam 3 badania oczywiście wszystko prywatnie, bo jeżeli za free to mówili trzeba czekać do pół roku jak nie więcej.Czy to jest normalne ? Ileż można czekać kase biorą a żeby pomóc drugiemu człowiekowi to nie. Mam nadzieję, że to się zmieni i będzie lepiej w tym kraju bo nie ma się co oszukwiać teraz żeby zrobić zabieg czy coś takiego tylko prywatnie bo kolejki są kosmiczne.

          Pozdrawiam

          0 △|▽


            Marcel
            14 maja 2013, 22:46

            Jak dla mnie to tak samo jak z ludźmi, którzy nie lubią policji.. Nasuwa mi się wtedy jedna myśl: Jak zabiją Ci kogoś z rodziny, to gdzie zadzwonisz, na pogotowie gazowe?.. Bo nie wierzę, że ktoś kto nie lubi policji, właśnie wtedy akurat by na nią zadzwonił stuprocentowo. To samo jest z tym NFZ-etem, ludzie tylko narzekają na długie kolejki, skierowania, które są w dużej odległości czasowej, ale co byśmy mieli bez NFZ-etu, który mimo czasu, czekania jednak nam pomaga.. 🙂 Tyle z mojej strony.

            0 △|▽


              Cham Arkadiusz
              14 maja 2013, 23:05

              To prosisz lekarza o wystawienie zaświadczenia, że odmówił zrobienia badań takich i takich, oraz sprawdzenia tego i tego. Oczywiście z podpisem. 🙂 Jeżeli nie chce, to coś jest na rzeczy. 😉

              @Lucozadde:

              "2. Ludzie dzwonią do kilku lekarzy, aby zamówić kolejkę, a potem nie przychodzą. Lekarz popija herbatkę, kasa wpada i trzeba czekać. W Niemczech ponoć są kary za niezjawienie się na wizytę lub nie odwołanie jej. "

              Z mojego wcześniejszego postu. 😉

              0 △|▽


                Lucozadde
                14 maja 2013, 23:07

                Podobno nie byłem nigdy u lekarza w Niemczech, ale łatwo stwierdzić ten fakt na forach w internecie.No, ale cóż Polska to nie Niemcy.

                0 △|▽


                  straszny łowca
                  14 maja 2013, 23:16

                  A jaki sens ma twoje pytanie? Już wolę czekać w kolejce 6godz. na prześwietlenie i zbadanie, niż iść prywatnie i bulić grube pieniądze za te, żeby się dowiedzieć czy ręki nie złamałem.

                  0 △|▽