Sens modlitwy

9 marca 2018, 15:33 · 2137

No elo chciałbym się zapytać jaki jest sens modlitwy?

Przecież ci wierzący i modlący się nie mają lepszego życia bo wymodlili od boga awans czy wyleczenie matki z raka. Nie ma nawet śladowych oznak tego że wierzącym żyje się lepiej

Mam wrażenie że właśnie ci biedni i słabi są tymi wierzącymi i mimo modlitw są biedni i słabi do końca życia a bogole sobie żyją jak pany i nie zawracają sobie głowy czymś takim jak religia

Więc jak to jest koledzy

0 △|▽


    Komentarze (20):


    Deliszyn
    9 marca 2018, 15:37

    Dlatego, że wierzący i modlący się naoglądali się w tv o cudach, uzdrowieniach dzięki modlitwie, myślą, że to prawda i wierzą, że im też się to kiedyś przydarzy

    0 △|▽


      No widzisz
      9 marca 2018, 15:44

      Religia = biznes

      -1 △|▽

      • Opuszczony Pinochet (-1): Ateizm = ludobójstwo.

      Czekoladowy Pociąg
      9 marca 2018, 15:52

      Ja wieżę ale kościół to nie bardzo bo wiadomo w jakich celach powstał, no i wiadomo co chrześcijanie kiedyś robili z ludźmi. Ale w Boga jak najbardziej wierzę i się modlę czasem :3

      0 △|▽


        Materios Dragonius
        9 marca 2018, 15:54

        Ja wieżę ale kościół (...)

        A ja basztę. Z blankami.

        1 △|▽

        • Kaszmireq (+1): Dobra baszta nie jest zła

        Ele Yas
        9 marca 2018, 15:57

        Większość ludzi źle rozumuje pojęcie modlitwy i modlą się tak: Panie Boże dopomóż mi żebym wygrał w lotto, miał 5 ze sprawdzianu na który się wcale nie uczyłem, itp. A powinno wyglądać to zupełnie inaczej. Jeśli ktoś się modli, to nie powinien traktować Boga jako wróżki spełniającej życzenia, a kogoś, kto jest w stanie nas wesprzeć i mieć w opiece, czyli np: można prosić o jasność umysłu, o to, żeby Bóg prowadził nas właściwą ścieżką i pomagał w podejmowaniu właściwych decyzji, prosić o siłę - całość skupia się do jednego, większość ludzi zwraca się do istoty która nie jest dla nich do końca zrozumiała, aby mieli przekonanie i mieli zakodowane w psychice, że Bóg - istota wszechmogąca będzie po ich stronie i będzie im pomagał. To temat rzeka, a teorii tak wiele, zależnych jeszcze od tego czy ich twórcy byli wierzący czy też nie. W każdym razie, w mojej opinii, modlenie się = nadzieja i przeświadczenie, że Bóg będzie pchał człowieka w przód, kiedy on sam nie da rady. Zależy to też od tego w jaki sposób ktoś się modli, jaki jest jego cel intencji, bo jest różnica jeśli osoba na wózku po wypadku podpiera się wiarą w Boga i modlitwą prosząc o siłę w przetrwaniu trudnych chwil oraz o zapał do pokonywania barier od Janusza Cebuli który prosi o milion pln.

        7 △|▽

        • Czips (+1)
        • Bon Voyage (+1)
        • Darwen (+1)
        • Cień Wiatru (+1)
        • Reskiezis (+1): wg. logiki modlitwa działa tylko w stanie alfa
        • Czekoladowy Pociąg (+1)
        • Lord Avarnish (+1)

        No widzisz
        9 marca 2018, 16:00

        ,,większość ludzi zwraca się do istoty która nie jest dla nich do końca zrozumiała"

        ,,Bóg - istota wszechmogąca"

        No proste, że nie będzie zrozumiała, skoro nie istnieje miłosierny Bóg chrześcijański.

        0 △|▽


          Duży w Japonii
          9 marca 2018, 16:05

          Panie Boże, słodki w niebie, błagam dziś ja Ciebie, daj mi tera 3 melony, żebym był zadowolony, a potem 3 ananasy, żebym miał dużo kasy, a na koniec 3 banany, żebym był wygrany. Ament.

          1 △|▽

          • Kapeć Buziola (+1)

          Czekoladowy Pociąg
          9 marca 2018, 16:07

          No to dla ciebie, bo nie wiesz czy istnieje czy nie. Nikt tak naprawdę nie wie, a to że ty masz jakieś tam zdanie na temat, którego nikt nie może potwierdzić lub obalić to nie fakt tylko twój wybór, więc brakuje mi w twojej wypowiedzi "według mnie".

          2 △|▽

          • Bandurasek (+1)
          • Jan Drugi (-1): prawdo podobieństwo jest nieskończenie małe
          • No widzisz (+1): Ty no w sumie.
          • Ele Yas (+1)

          2137
          9 marca 2018, 16:13

          W sumie dobre zagranie

          Można prosić boga tylko o "siłę" która nie istnieje żeby w razie czego nikt nie mógł się przyczepić że modlitwy nie działają

          XD

          1 △|▽

          • Abix (+1)

          Materios Dragonius
          9 marca 2018, 16:18

          Właśnie przyjąłeś na siebie ciężar dowodu i musisz przedstawić podstawy, na bazie których można skutecznie, naukowo oraz niezaprzeczalnie obalić stwierdzenie "Bóg chrześcijański istnieje".

          Rzecz jasna na razie ciężar spotyka na Chrześcijanach i niezbyt sobie z tym zadaniem radzą. Są też tacy jak ja: uważający wiarę za rzecz skrajnie irracjonalną, przez co nie wolno kierować się nią w życiu. Należy natomiast opierać się na analizowaniu rzeczywistości - badaniu każdego przypadku z osobna w celu dążenia do możliwie największego dobra oraz prawdy. Wiarę popieram, dopóki jest prywatna - i np. zwyczajnie daje komuś wewnętrzne wsparcie. Nawet, jeżeli obiektywnie często opiera się o życzeniowe myślenie, samospełniające proroctwa oraz perswazję połączoną z placebo.

          Dlatego od razu powiem - nie przedstawię mimo bycia wierzącym dowodu za Bogiem. Przeciwnie. Ostatnio na BlaBlaCar wiozłem panią po teologii, która uczyła religii latami i przeze mnie pierwszy raz poczuła się bezradna w kwestiach wiary. Nie była w stanie odeprzeć żadnego z moich argumentów - i nie były to rzecz jasna twierdzenia apologetyczne, lecz ateistyczne właśnie.

          Z tego wynika jedno. Jeżeli ktoś się modli o coś to marnuje czas. Jeżeli ktoś modli się pracą - np. wolontariatem - to z całego serca to popieram. Tak samo jak traktowanie modlitwy jako czasu na kontemplację i medytację, przemyślenie własnych zachowań oraz ocenienie ich dobra.

          0 △|▽


            No widzisz
            9 marca 2018, 16:20

            Nie muszę.

            XD

            A w moim przypadku - nie chce mi się.

            @+ onie. No ok. Coś tam powiem.

            Ogólnie, hehe. Jak można twierdzić, że Bóg, którego boskości doświadczyliśmy, jest akurat tym Bogiem z wierzeń chrześcijańskich. Bo tak pisze w biblii czy większość tak uważa? No nie. Jest tylko jeden Bóg - wszystko. I nie jest to konkretna osoba, a raczej siła.

            1 △|▽

            • Ele Yas (+1): Musisz albo ban

            2137
            9 marca 2018, 16:20

            Twierdzisz że latający potwór spagetti nie istnieje?

            haha udowodnij

            :DDDDDDDDDDDDDD

            2 △|▽

            • Abix (+1)
            • Jan Drugi (+1)

            Killeras
            9 marca 2018, 16:21

            Modlitwa i religia jest tylko po to, żeby podnieść komfort psychiczny i odsunąć od siebie odpowiedzialność za czyny.

            Człowiek się boi, dlatego wymyśla bogów, żeby jakoś sobie wyjaśnić świat. Modli się do nich, żeby uspokoić "duszę".

            No i modlitwa to forma medytacji, świetne wyciszenie, a po pomodleniu się czujesz, że zrobiłeś coś dobrego(bo sobie to wkręciłeś).

            3 △|▽

            • Jan Drugi (+1)
            • No widzisz (+1)
            • Leo Grant (+1): Zapisałem sobie.

            Materios Dragonius
            9 marca 2018, 16:28

            Ale właśnie napisałem, że wiara nie może dawać poczucia dobra. Nie może usprawiedliwiać złych czynów, taka wiara jest zła i powinna być piętnowana. W życiu należy kierować się racjonalnością. Tutaj w pełni popieram ateistów.

            @Lord Erfell:

            You rebel... again.

            1 △|▽

            • No widzisz (+1): Mimo to coś tam napisałem. Hihi. :P

            Kapeć Buziola
            9 marca 2018, 17:09

            slowo przeciw slowu

            przeciez ta dyskusja nie ma sensu 😝

            0 △|▽


              No widzisz
              9 marca 2018, 17:12

              No i? Lubię prowadzić dyskusję, które nie mają sensu.

              Chcesz pogadać o tym, czy ogórek ma prawo decydować o tym, czy ma być jedzony? Bo ja w sumie mogę.

              0 △|▽


                Fan Kasadanmu
                9 marca 2018, 17:14

                Gosciu wiara opiera na tym ze sie w cos wierzy

                Ehh

                Nie wiem dyskutowanie z ateistami jako deista jest rakowe

                1 △|▽

                • No widzisz (+1): No nie wiedziałem. XD

                Kapeć Buziola
                9 marca 2018, 17:14

                nie, bo to do niczego nie prowadzi, nie wyciagniemy z tego zadnych wnioskow

                jedyne do czego to moze doprowadzic, to do agresji slownej czy innego wyladowywania negatywnych emocji

                0 △|▽


                  No widzisz
                  9 marca 2018, 17:15

                  No oczki, przyjdz gdy już zmienisz zdanie. 😉

                  0 △|▽


                    2137
                    9 marca 2018, 17:16

                    jedyne do czego to moze doprowadzic, to do agresji slownej czy innego wyladowywania negatywnych emocji

                    I dlatego właśnie jest to temat idealny

                    0 △|▽