Unifikacja teorii Wielkiego Wybuchu i biblijnego stworzenia świata przez Boga

16 listopada 2014, 18:15 · Will the Scout

Tak czytam tą konwersację i nawet nieźle się wciągnąłem. Dlatego też wyrażę swoją opinię.

Dlaczego nie można po prostu połączyć teorii Wielkiego Wybuchu z teorią stworzenia świata przez Boga? A co jeśli to Bóg zainicjował Wielki Wybuch? Co jeśli biblijne 7 dni to nie dosłowne znaczenie, tylko 7 długich okresów czasu, które mogłyby się pokrywać z teorią ewolucji?

Ostatnio czytałem świetną książkę "Pan Lodowego Ogrodu", gdzie odnajdujemy życie na innej planecie, na której istnieje magia. Końcówka bardzo wiele nam wyjaśnia i jest tam kilka wartych zapamiętania cytatów, m.in. "Magia to nic innego jak technologia, której jeszcze nie rozumiemy".

Co jeśli ująć ten cytat w kontekście Boga i cudów? Czemu nie mógłby On dysponować czymś, co za kilka tysiącleci będzie czymś dla nas ludzi powszechnym, a kiedyś i dziś wydaje się czynami nie z tego świata?

Odpowiedzi na te pytania pozostawię każdemu osobno 🙂

0 △|▽


    Komentarze (13):


    Bon Voyage
    16 listopada 2014, 18:21

    No to, o czym piszesz jest już powszechne, nawet księża o tym mówią.

    _

    0 △|▽


      Bitty
      16 listopada 2014, 18:23

      Tak właśnie ja to widzę. Tak samo jest z Teorią Ewolucji. Mimo, że wierzę, to rozumiem i opowiadam się także za teorią Darwina, co niestety w moim domu wzbudza, może nie tyle niechęć co zdziwienie.

      "Nauka bez religii jest kulawa, religia bez nauki jest ślepa." ~Albert Einstein

      0 △|▽


        Szlachcic Placzko
        16 listopada 2014, 18:46

        Ja wierzę w Boga, nie zajmuję jednak myśli, czy on wszystko stworzył (dosłownie WSZYSTKO), czy też dał tylko "pstryczek", a potem już się jakoś samo formowało.

        Dokładnego sensu istnienia według mnie nie da się określić, nie można zrozumieć, bo taki już mamy rozum, bardzo ułomny z resztą i nie da rady, żebyśmy mogli pojmować takie sprawy. Rodzimy się, potem żyjemy (czyli myślimy i myślimy), aż umieramy.

        Ostatnio właśnie to mnie zaciekawiło. Co po śmierci? Po tym zamknięciu oczu, ostatnim wydechu. Ciało "biologicznie" umiera, jak wszystko, ale czy istnieje dusza? Dusza, ciekawy z resztą termin, bo tego też rozum pojąć nie może. Ale dusza, mam na myśli to "drugie życie". Czytałem o osobach, które przeżyły śmierć kliniczną, niezwykle interesujące.

        Postaram się opisać to zjawisko, chociaż często występują inne twierdzenia. Odrywają się od ciała, widzą wszystko z jakiejś perspektywy (boku), patrzą jak ktoś próbuje ich ratować, ale ich to już nie obchodzi, patrzą ze spokojem. Potem pojawia się ten "tunel", podążają ku jakiejś światłości i tu dochodzimy do punktu, w którym jest bardzo różnie. Niektórzy mają takie coś, że muszą zrobić taki jakby rachunek sumienia, zastanowić się nad skutkami swej śmierci. Pewien facet opisał to tak, że żona go zostawiła, dzieci nie ma, w sumie może "iść". Wtedy jednak pojawiła się myśl o matce, o tym, że jeśli by się dowiedziała o tym co się stało pękło by jej serce, miał możliwość i ostatecznie "wrócił".

        0 △|▽


          Hipnotyczna
          23 stycznia 2015, 21:08

          To ludzie stworzyli bogów, nie bogowie ludzi.

          0 △|▽


            Kwiat Jesieni
            23 stycznia 2015, 21:09

            Głębokie 😝DD

            0 △|▽


              Vitto Corleone
              23 stycznia 2015, 23:56

              Odkopany temat, lol

              Dzisiaj też czasem mam myśli o śmierci, ale nie tak jak 3 miechy temu.

              0 △|▽


                Hipnotyczna
                24 stycznia 2015, 07:43

                Śmierć... coś nieuniknionego. Nie warto o tym myśleć.

                0 △|▽


                  Turbo Warzywko
                  24 stycznia 2015, 08:03

                  ludze są od małp i tyle

                  0 △|▽


                    Trop mikpkl
                    24 stycznia 2015, 23:31

                    Czasami gdy patrzę w niebo widzę piękne emitujące światło przez gwiazdy. Lecz mogą one już nie istnieć wtedy nasuwa mi się na myśl czy można by było przewidywać różne rzeczy na pod stawie informacji zaczerpniętych z gwiazd których prawdopodobnie nie ma już dawno uległy zniszczeniu. Kolejną myślą jaka nasunęła mi się to wysłany teleskop Kleperowski w kosmos. Przemierza drogę mleczną dając trochę do myślenia. Ból istnienia 😁

                    0 △|▽


                      Seldig
                      25 stycznia 2015, 01:19

                      Ja mogę ze swojej strony polecić tylko książkę Antoniego de Mello "Przebudzenie".

                      Jak macie czas to naprawdę warto 🙂

                      http://www.astro.eco.pl/astro2/przebudzenie.html

                      0 △|▽


                        Kwiat Jesieni
                        25 stycznia 2015, 01:40

                        Po wejściu i zobaczeniu "Horoskop", "List od Boga", "Astrologia", "Wiek duszy", "Era wodnika" zrozumiałem z jakiego typu stroną mam do czynienia i prędko ją opuściłem.

                        0 △|▽


                          Seldig
                          25 stycznia 2015, 18:47

                          Fakt, strona jest załadowana jakimiś tanimi sensacjami i teoriami spiskowymi, ale w akurat w "Przebudzeniu" nie ma żadnych takich rzeczy. Po prostu ciekawa książka psychologiczna.

                          0 △|▽


                            Kwiat Jesieni
                            25 stycznia 2015, 21:31

                            Racja, źle to oceniłem, bo książka faktycznie jest bardzo mądra jak się tak w nią wczytałem.

                            0 △|▽