W co wierzą naukowcy?

15 listopada 2014, 09:26 · Killeras

Einstein był żydem, a Arystoteles urodził się przed Chrystusem. Nie można się przyczepić tylko do Newtona, ale on też był bardziej chrześcijaninem niż katolikiem. Jak już szukamy katolików-naukowców to prędzej można podać Mendla(mnich, który wymyślił teorie dziedziczenia cech i zapoczątkował badania nad genetyką) i Kopernika.

@Earendur:

6 tysięcy wzięło się stąd, że obliczono ile dokładnie trwają wydarzenia z biblii od Adama do Jezusa. Jakieś specjalnie trudne to nie było, bo w nowym testamencie masz podany jego dokładny rodowód. Ale nie rozumiem dlaczego o tym mówicie jeśli chrześcijanie tego nie uznają, a akceptują to tylko bardzo ortodoksyjni bibliści czytaj baptyści i jehowi(ale z drugiej strony jak są tak dokładni to mają tylko 144k miejsc w raju smuteczeq).

I teraz nauka, krok po kroczku, zaczyna to przyznawać

Jakieś przykłady?

0 △|▽


    Komentarze (9):


    smutna żaba
    15 listopada 2014, 09:33

    Nawet paradoks omnipotencji można rozwiązać przyjmując, że Bóg może stworzyć równanie 2+2=5, czyli stworzyć kamień, którego nie jest w stanie podnieść, a następnie go podnieść.

    @Povero:

    Sztuczna inteligencja będzie w przyszłości w stanie tworzyć, bo będzie bazować na doświadczeniach i jednocześnie będzie o wiele szybsza od ludzkiego rozumu.

    @Sir Bydlak:

    Europeistyka? Politologia? A może ochrona środowiska?

    Nigdzie cię nie potępiłem. Nie rób z siebie męczennika.

    Ad personam? Niefajnie. :<

    Po co stworzył nas Bóg? Skoro nie istnieje preegzystencja duszy to nie mogliśmy być lub nie być szczęśliwi, ponieważ nie istnieliśmy. Gdyby nas nie stworzył nie byłoby smutku, bólu, nienawiści. Kontrargument o istnieniu miłości jest niczym wobec samolubności do stworzenia zabawki przez Boga, który bawi się w sędzie. Poza tym skąd pewność, że Bóg który nas stworzył to ciągle ten sam Bóg? Przyjmując, że jest wszechmogący, mógł zrzec się swojej boskości i oddać go innej istocie i wszystko mogło się zmienić.

    0 △|▽


      Povero
      15 listopada 2014, 10:10

      Właśnie, będzie bazować na doświadczeniach, czyli nie będzie mogła tworzyć nic, czego jej nie wszczepiono.

      Te twoje rozwiązanie paradoksu jest dla mnie trochę nielogiczne. Może dlatego, że trudno dyskutować nad tym, co by było gdyby.

      0 △|▽


        smutna żaba
        15 listopada 2014, 10:15

        Tobie też nic nie wszczepiono, a mimo to możesz tworzyć. Sztuczna inteligencja będzie opierać się tak samo jak człowiek na empiryzmie.

        Byt wszechmogący może zrobić to co jest logiczne niemożliwe. Jeśli trudno dyskutować o prawdopodobieństwach to jak można rozmawiać o Bogu? 😝

        0 △|▽


          Povero
          15 listopada 2014, 10:25

          Niektóre założenia empiryzmu został już dawno odrzucone (albo on cały).

          Chodzi mi o to, że możesz np. komputerowi wszczepi wiedzę, jakie składniki są potrzebne do przyrządzenia zupy. Jednak komputer sam nie domyśli się, że tą zupę trzeba jeszcze podgrzać, bo tej wiedzy mu nie wszczepiono. Z kolei człowiek, nawet jeżeli nie nauczono go tego, to kiedyś sam dojdzie to paradoksalnego wniosku, że taką zupę przydałoby się podgrzać - a robot NIE.

          I sorry za tą chaotyczność mojej wypowiedzi 🙂

          Oj literówka 😲

          0 △|▽


            smutna żaba
            15 listopada 2014, 10:29

            Ja rozumiem, ale w przyszłości będzie tak rozwinięta technologia, że maszyny będą się uczyć. Gdyby mama cię nie nauczyła, że musisz podgrzać zupę nie wiedziałbyś. Gdybyś się nie oparzył, nie wiedziałbyś.

            0 △|▽


              Povero
              15 listopada 2014, 10:36

              @Povero:

              Ja rozumiem, ale w przyszłości będzie tak rozwinięta technologia, że maszyny będą się uczyć.

              Jak będzie, to porozmawiamy 🙂

              Tylko ludzie są w stanie znajdować nowe rozwiązania. Sztuczna inteligencja korzysta tylko z tych wcześniej zapisanych.

              0 △|▽


                Earendur
                15 listopada 2014, 11:56

                Nie da się dokładnie obliczyć wydarzeń od Raju do Jezusa. Nie wiemy, ile żył jaki człowiek, i co i jak wyglądało po nim i przed nim. Taki Noe żył przecież 1000 lat. Na podkarpaciu znaleziono parę lat temu pozostałości osady ludzkiej, która ma (to wyszło po badaniach labolatoryjnych) ponad 20 000 lat. Czyli w zasadzie wg nauki ludzkość wtedy nie istniała, a co dopiero osiadła (osada), a co dopiero tutaj (ziemie słowiańskie).

                W jaki sposób nauka zaczyna potwierdzać wydarzenia biblijne? Choćby w taki sposób, że na Sfinksie i piramidach odkryto pewne związki chemiczne, które musiały powstać tylko pod wpływem długotrwałego przebywania pod wodą (czyli potop. Notabene, nie ma nic dziwnego w tym, że piramidy zostawiła po sobie ta inna, starsza cywilizacja ludzka, którą Bóg zniszczył potopem). Arka Noego wylądowała na górze Ararat (Turcja). Ciekawe, że nauka wprost mówi o tym, że ludy po świecie rozlazły się właśnie stamtąd.

                0 △|▽


                  Felrezis
                  15 listopada 2014, 11:59

                  sprostuje, na sfinksie znalezione slady erozji wodnej wiec sa spekulacje ze sfinks nie zostal wyyrzezbiony przez egipska reke tylko jaksi starozytny lud 😝dd

                  ale nigdy sie prawdy nie dowiemy chyba 😝

                  0 △|▽


                    Bon Voyage
                    15 listopada 2014, 12:13

                    Skąd masz takie informacje? Jakieś książki naukowe, coś?

                    Z punktu widzenia typowego Janusza po mszy skóra i do Biedronki jestem niewierzący, ale strasznie interesują mnie rzeczy związane z różnymi religiami, które przeplatają się z historią, napisałem kiedyś bardzo długą notkę o planecie Nibiru, ale przepadła. 🙁

                    0 △|▽