Żyjemy, by dać życie innym

24 czerwca 2011, 20:03 · Janusz Maj Żyje

Żyjemy by dać życie innym. A w życiu wybieramy swoja drogę jakimi ludźmi chcemy być do czego chce dążyć i co chcemy osiągnąć. Może miał też na myśli odkrywanie świata, chodź człowiek już moim zdaniem wie o ziemi prawie wszystko, a już zaczyna odkrywać cały świat(np kosmos).

Szkoda by bylo jak by po śmierci nic nie było. No tego np człowiek się nie dowie, chodź za pare, paredziesiąt lat kto wie moze i dowiedzą się jakimś sposobem, wtedy w zależności co to by nie bylo, ludzie żyli by inaczej, z pewnością co ich czeka. A może Bóg strzowył ludzi tak po prostu jak stworzył inne istoty tylko nie wiedział że te istoty będą tak inteligentne. A może miał jakiś cel w storzeniu nas. No nie wiemy.. A może, a może... Jest jeszcze dużo pytań na który pewnie nie szybko sobie odpowiemy. Ja np chciałbym po prostu spokojnie dożyć starości... a no i poruchać.

1 △|▽

  • Endorfiny (+1)

Komentarze (27):


Endorfiny
24 czerwca 2011, 20:09

Koniec mnie rozwalił. Post na medal masz.

0 △|▽


    Ruthor
    24 czerwca 2011, 20:16

    Hmm, robiąc prosty schemat;

    Żyjemy by żyć. Chociażby i patrząc na mego Ojca, tak wyglądają jego dni;

    Wstać, zjeść, praca, spać.

    Zarobić na jedzenie, łóżko, czy coś w tym stylu - jakby głębiej popatrzeć, to sensu nie ma, chyba że jest się wolnym, i można żyć bez obowiązków, robiąc to, co się chce. I co się lubi.

    @wyżej; I tak nie porÓchasz.

    1 △|▽

    • Endorfiny (+1): Za późno. ._.

    Janusz Maj Żyje
    24 czerwca 2011, 20:30

    Zobaczymy 🙁

    0 △|▽


      Pupil Gedreiki
      24 czerwca 2011, 20:42

      Życie jest dla przyjemności i dla cierpienia.

      Przyjemność :

      Sex, popijanie alkoholu w towarzystwie i inne takie .

      Nieprzyjemność :

      Dla młodocianych chodzenie do szkół.

      1 △|▽

      • Endorfiny (+1)

      Xavi
      24 czerwca 2011, 22:38

      Żeby się rozmnażać.

      0 △|▽


        Sowiak
        24 czerwca 2011, 22:44

        Wydaje mi się, że człowiek istnieje dla samego siebie. Myślę, że należy robić wszystko by przeżyć dany nam czas szczęśliwie, najlepiej odnajdując nasz "sens życia", bo przecież dla każdego może to być coś innego. Myślę, iż najważniejszym jest, by czuć się spełnionym i móc umrzeć (wszyscy przecież kiedyś zakończymy żywot) ze świadomością, że udało nam się spełnić własne oczekiwania 🙂

        0 △|▽


          Barsolnid
          24 czerwca 2011, 22:49

          Myślę, że sama idea Boga jest wspaniała, ale nigdy nie poznamy prawdy. Może i istnieje, a może jest naszym największym marzeniem? Spełnia wszystkie nasze potrzeby... chęć bycia takim jak on - nieśmiertelnym, wiecznym. Boimy się, że czeka nas to samo, co przed naszą śmiercią, czyli nic? Wielka bezkresna pustka i brak świadomości istnienia?

          Religia sama w sobie pomaga ludziom pokonać strach i zyskać spokój. Niestety ludzie wierzący zmieniają się w ciemną masę i sami swoim zachowaniem zaprzeczają swojej wierze. Idą do kościoła, przyjmują komunię, a potem leją i obrażają słabszego. Oczywiście nie tyczy się to tylko chrześcijan, a praktycznie wszystkich religii.

          Religia a sekta? Moim zdaniem nie możemy uznać za religię sposobu życia nakazującego publiczne orgie, rytuały wzywania duchów, ukrywanie się i dążenie do bogactwa. Tutaj nasuwa się jedna myśl "islam". W czasie podróży po Turcji doszedłem do wniosku, że to dobrzy, jeśli nie lepsi ludzie od nas, widzimy ich przez pryzmat radykalnych ugrupowań, które można porównać u nas do (oczywiście z przymrużeniem oka) Radia Maryja.

          Religia nie jest zależna od mody, ma konkretne cele, do których często należy samokształcenie.

          Cząstka boska? Idea wieczności?

          Jedyną sprawiedliwością na tym świecie jest fakt, że wszystkich czeka taki sam koniec. Kiedyś (prędzej, czy później) ludzie będą żyli wiecznie. Ale to nie oznacza, że będą jak bogowie. Tą boską cząstką każdego z nas jest dążenie do doskonalenia się i czynienia dobra, szanowania życia, nawet tego najmniejszego. I to jest właśnie nasz cel.

          1 △|▽

          • Sowiak (+1): Bardzo mądrze powiedziane. Zgadzam się z Tobą w 100%.

          Tymite Druga
          24 czerwca 2011, 22:52

          Ja wierzę w Boga i nie wstydzę się tego.

          Uważam że sens życia jest taki że musimy sobie zasłużyć na życie wieczne.

          Pewnie zostanę zminusowana bo w dzisiejszych czasach wiara to podobno wstyd.

          1 △|▽

          • Moonspell (+1): i ok :)

          Sowiak
          24 czerwca 2011, 23:16

          Nie zostaniesz zminusowana za własne poglądy. Jeśli ktoś się z nimi nie zgadza powinien je tak czy siak uszanować. Na przykład ja 😁

          Wierzę w boga, ale nie jako Tego Boga, siedzącego w niebie wśród zastępów aniołów i obserwującego nas wszystkich. Dlatego też nie piszę jego imienia z wielkiej litery. Dla mnie bóg to cząstka każdego z nas. Dobro na świecie, chęć ofiarnej i bezinteresownej pomocy innym. To jest właśnie boża cząstka w każdym z nas.

          Życie wieczne?

          Jeśli istnieje coś po śmierci, oprócz pustki i braku świadomości, to jak dla mnie najwyżej ponowne wcielenie (reinkarnacja). Ta teoria pokrywa się z poglądami o nieśmiertelności duszy, a ja w nie wierzę 😉 Myślę, że powinniśmy żyć i cieszyć się tym co jest tu i teraz, a nie zasługiwać na to co będzie potem, nie wiedząc czy to w ogóle nadejdzie. Ale cóż, jeśli tak wolisz to Twoja sprawa. Każdy ma prawo przeżyć swój czas na Ziemi po swojemu.

          0 △|▽


            Elqarq
            25 czerwca 2011, 00:32

            a z czego bóg jest zrobiony? przecież nie mógł się wziąć od tak

            moim zdaniem to wszystko to jest ewolucja

            na początku jest jednokomórkowiec i się rozwija,rozwija,rozwija i nagle jest jakaś "mądrzejsza" istota i tak dalej,na końcu jest człowiek

            0 △|▽


              Pani Koniowa
              25 czerwca 2011, 00:40

              Najpierw musimy się zastanowić skąd to wszystko się wzięło? Potem możemy myśleć jak powstało życie. Bez tego nie ma sensu szukać sensu 😁. Może pochodzimy od małp, no ale co z tego jak nie wiemy skąd się wzięły małpy? Na moje człowiek żyje po to, aby kierować światem. Człowiek to jedyna inteligenta istota, więc po to, aby np. zabić zwierzę, które żadne inne zwierzę nie zabije. No, ale znowu trzeba by było wrócić do tego, skąd to wszystko się wzięło. Póki co nie mamy możliwości cofnąć się w czasie i to sprawdzić... . Tyle ode mnie.

              0 △|▽


                Barsolnid
                25 czerwca 2011, 13:50

                bla bla bla, jakiś fragment o ewolucji, bla bla bla, sens życia, bla bla bla...

                Jeśli ktoś widział pomidora i w go wierzy to to już nie jest wiara, ale ateizm...

                I tutaj błąd. I to jaki. Jeśli zobaczył i w niego wierzy to nie może jednocześnie w niego nie wierzyć, gdyż ateizm polega na braku wiary, córuś.

                0 △|▽


                  Moonspell
                  25 czerwca 2011, 14:28

                  napisałam? Bo wiara polega na wierze w niewidzialną postać?

                  Chyba, że pomidor przeźroczysty jest 😨

                  -1 △|▽

                  • Ałuś (+1)
                  • Barsolnid (-1): za używanie określeń, o których nie masz pojęcia
                  • Vanirr (-1): Jeżeli wg. Ciebie trzeba zobaczyć, żeby uwierzyć, to dinozaurów nie było, a Ty nie oddychaj, bo przecież nie ma czegoś takiego jak powietrze.

                  Barsolnid
                  25 czerwca 2011, 14:31

                  ...

                  Widząc coś nie można mówić o ateizmie.

                  Równie dobrze możesz stwierdzić, że Mojżesz był ateistą i apostołowie również. Gratuluję.

                  0 △|▽

                  • Donteron (+1): Tak bo nasza wiara, czyli Christianizm, powstał przez Zmartwychwstanie jezusa.
                  • Moonspell (-1): Apostołowie wierzyli w Boga, którego głosił Jezus ;o

                  Conte
                  25 czerwca 2011, 14:39

                  Sens życia jest taki, że tego sensu nie ma.

                  0 △|▽


                    Barsolnid
                    25 czerwca 2011, 14:41

                    Jest taki fragment w rodzinie Połanieckich, który spróbuję przytoczyć:

                    - Zastanawiasz się czasem nad śmiercią?

                    - Nie... po co mam się zamartwiać sprawą i tak już przegraną?

                    0 △|▽


                      Vito
                      25 czerwca 2011, 17:45

                      Żyjemy po to, aby się rozmnażać i kochać. Kochać innych ludzi, uczyć ich, wybierać zawsze jeśli to możliwe dobro a nie zło.

                      0 △|▽


                        Donteron
                        25 czerwca 2011, 19:01

                        @Malinowa Poziomka:

                        a z czego bóg jest zrobiony? przecież nie mógł się wziąć od tak

                        Pan Bóg nie jest "zrobiony". Żyję w naszym sercu i przez naszą wiarę.

                        Musisz sobie to tak przedstawić, że nie wszystko na ziemi jest materią. Uczucia jak miłość lub złość też nie są materią. A pan bóg jest miłością i dużo więcej.

                        EDIT

                        Temat służy do dyskusji. Sam mam moje zdanie na ten temat, więc nie trzeba mnie pouczać.

                        0 △|▽


                          Barsolnid
                          25 czerwca 2011, 21:30

                          Eee tam. Postów Malinowej nie ma sensu czytać, bo albo wyraża w nich poglądy pseudo katoliczki, albo stanowisko niezdecydowanej.

                          0 △|▽


                            Moonspell
                            25 czerwca 2011, 21:44

                            Ten post do mnie się nie tyczył?

                            Najpierw zobacz, później oceniaj... 😏

                            Niezdecydowana jestem po twoich postach o religiach, jeżeli o to chodzi,

                            bo masz dar przekonywania...

                            Mi się to nie udało, dla tego - szacunek 🙂

                            0 △|▽


                              Neftal
                              25 czerwca 2011, 21:48

                              Człowiek został stworzony dla Boga. Zachęcam do obejrzenia tego filmu:

                              http://www.youtube.com/watch?v=2Hg8H6dP7UI

                              @Barsolnid:

                              Kościół Rzymskokatolicki to zła droga.

                              0 △|▽


                                Barsolnid
                                25 czerwca 2011, 22:21

                                Nigdy nikogo nie namawiałem do odejścia od kościoła. Zawsze błagałem, byście byli dobrymi ludźmi.

                                0 △|▽


                                  Geisterfaust
                                  25 czerwca 2011, 22:29

                                  Chciałbym w to wierzyć.

                                  @Neftal:

                                  Rzymskokatolicki jest ZŁĄ drogą? ._. Czy można powiedzieć, że jakikolwiek odłam jest zły? Przecież liczy się to w co TY wierzysz, jak TY sobie to wszystko interpretujesz.

                                  0 △|▽


                                    Neftal
                                    25 czerwca 2011, 22:32

                                    Jezeli ktos wierzy w Boga z Biblii to wie, ze to jest droga pelna zla i balwochwalstwa.

                                    0 △|▽


                                      Barsolnid
                                      25 czerwca 2011, 22:34

                                      @Neftal:

                                      Moim zdaniem sama idea kościoła, który ma prawo mieszać się do polityki, czerpać olbrzymie zyski z różnego rodzaju biznesów, namawiający ludzi do dawania na tace w zamian za Niebo jest złem. To jest prawdziwe zło tego świata.

                                      0 △|▽


                                        Geisterfaust
                                        25 czerwca 2011, 22:36

                                        To już mija się z celem jak i ideą kościoła. No ale cóż, nic nie poradzimy, a jak wiadomo to tylko ludzie. A ludzie są różni.

                                        0 △|▽


                                          Barsolnid
                                          25 czerwca 2011, 22:43

                                          Dzisiaj na kanale "Wojna i Pokój" leciał świetny film pt. Korolow. Był on o radzieckim naukowcu, który został oskarżony o działanie na niekorzyść ZSRR. Bardzo fajny. Czemu przywołuje go tutaj? ZSRR był to wręcz kraj ateistów. Mało kto tam przyznawał się do wiary, kościół nie miał nic do gadania. Nie twierdzę, że ludziom żyło się tam dobrze, ale chcę pokazać, że państwo jest w stanie zmienić stosunek kościoła.

                                          0 △|▽